Konkurs paczek, czyli turniej wszechczasów

Każdego roku organizowane są różnego rodzaju konkursy paczek. Albo inaczej – różni ludzie je organizują. NBA, AND1 i inne tego typu rzeczy. W każdym razie jak sama nazwa wskazuje w konkursie musimy wygrać, robiąc najlepsze paczki. Koszykarze próbują różnych sposobów, czasami nawet się śmiesznie przebierają. Wykazują się zwinnością, szybkością, perfekcją i innymi tego typu rzeczami.

Fajne są alejki, czyli np. ktoś rzuca zza kosza piłkę, którą mu łapiemy przed koszem, jeszcze nią pomachamy i wciąż będąc w powietrzu ładujemy do kosza. To jest właśnie najtrudniejsze podczas paczek.. wyskok. No dobra wyskok i koordynacja ruchów. Jeżeli potrafimy bardzo mocno i wysoko wyskoczyć, to mamy dużo (stosunkowo oczywiście, przecież to trwa sekundę, czasami dwie) czasu na wykonywanie akrobacji z piłką. Obrócenie ją nad głową, zrobienie „młynka”, „pompki” czy czegokolwiek innego. Czasami przeskakują oni zawodników (robi wrażenie przeskoczenie nad głową dwumetrowego drąga), czasami z nimi zgrywają akcje, czasami jeszcze coś innego.

W każdym razie pamiętam, że jeden z takich konkursów wygrał liczący niecały 170 zawodnik Amerykański. Szkoda, że nie pamiętam nazwyska, ale było ono dosyć popularne, więc każdy może sobie to sprawdzić. W każdym razie dziwne jest właśnie to, że wygrał licząć te 160 kilka centymetrów, podczas gdy najwyższy zawodnik z tej konkurencji miał 2,30 metra. A średnio wszyscy mieli po 2metry. Trzeba być naprawdę skocznym sukinsynem, prawda? :)

Nie ma podobnych artykułów

    Comments are closed.